Historia Polaków w Londynie, od romantycznych wygnańców do największej diaspory w Europie

Share

Kiedy dzisiaj wchodzisz do polskiego sklepu na Balham, słyszysz polską Mszę w Hammersmith albo piszesz po polsku na grupie na Facebooku, nie wiesz może, że stoisz na fundamencie, który budowały pokolenia Polaków przez ponad 200 lat. Historia Polaków w Londynie to opowieść o ucieczce, walce, tęsknocie i, przede wszystkim, niezwykłej zdolności do budowania domu z dala od domu.

XIX wiek, romantycy i powstańcy

Wszystko zaczęło się od tragedii. Po upadku Powstania Listopadowego w 1831 roku tysiące Polaków musiało opuścić kraj. Większość trafiła do Francji i Paryża, który stał się sercem polskiej emigracji romantycznej. Ale część, politycy, intelektualiści, działacze, osiadła w Londynie.

To był świat wielkich nazwisk. Poeta Adam Mickiewicz wykładał w Paryżu, ale bywał i w Londynie. Józef Wybicki, autor słów hymnu narodowego, miał tu swoich kontynuatorów. Emigracja popowstaniowa, zwana Wielką Emigracją, była elitarna, nieliczna, ale niezwykle aktywna politycznie. W londyńskich salonach i kawiarniach Polacy snuli plany odbudowy ojczyzny, wydawali pisma polityczne, tworzyli organizacje.

Po upadku Powstania Styczniowego w 1863 roku przyszła kolejna fala. Londyn przyjął następnych uchodźców, tym razem bardziej różnorodnych społecznie. To właśnie wtedy w 1853 roku ksiądz Emeryk Podolski zaczął odprawiać Msze po polsku dla rodaków w kaplicy przy Sutton Street w Soho. To był zalążek tego, co dziś znamy jako Polską Misję Katolicką.

Przełom XIX i XX wieku, pierwsze zakorzenienie

Pod koniec XIX wieku Londyn zaczął przyciągać Polaków z zupełnie innego powodu: pracy. Rewolucja przemysłowa stworzyła zapotrzebowanie na robotników, a z ziem polskich, wtedy podzielonych między Rosję, Prusy i Austrię, ruszały fale ekonomicznych emigrantów.

Wielu z nich to byli Polacy żydowscy, uciekający przed pogromami w Rosji. Osiedlali się głównie w East Endzie, Whitechapel, Stepney, Bethnal Green, tworząc tętniące życiem enklawy. Polskie i jidyszowe głosy brzmiały na targowiskach przy Petticoat Lane. To był inny Londyn niż ten z salonów politycznej emigracji, ale równie ważny dla historii polskiej obecności w mieście.

W 1894 roku Kardynał Vaughan, Arcybiskup Westminsteru, oficjalnie ugruntował Polską Misję Katolicką, sprowadzając do Londynu bł. Franciszkę Siedliską. Siostry ze Zgromadzenia Świętej Rodziny z Nazaretu otworzyły pierwszą polską szkołę podstawową w Wielkiej Brytanii. Polskie dziecko w Londynie miało po raz pierwszy miejsce, gdzie uczyło się czytać po polsku.

II wojna światowa, Londyn stolicą Polski na uchodźstwie

Nic nie odmieniło historii Polaków w Londynie tak, jak II wojna światowa. Kiedy w 1939 roku Niemcy napadły na Polskę, a potem Sowieci wkroczyli od wschodu, Polska przestała istnieć jako państwo. Ale nie jako naród.

W 1940 roku Rząd RP na uchodźstwie przeniósł swoją siedzibę do Londynu. Najpierw był to Hotel Rubens przy Buckingham Palace Road, potem kamienica przy Eaton Place w Belgravia. Londyn stał się na całe lata stolicą Polski, której nie było na mapie.

Przy rządzie działał Sejm na uchodźstwie, polskie ministerstwa, polskie sądy, polskie szkoły. Miasto tętniło polskim życiem, politycznym, kulturalnym, wojskowym.

Polscy lotnicy walczyli w Bitwie o Anglię latem 1940 roku. Dywizjon 303, złożony z polskich pilotów, zestrzelił więcej samolotów wroga niż jakikolwiek inny dywizjon RAF-u. Brytyjczycy początkowo sceptyczni wobec polskich pilotów, szybko zmienili zdanie. To właśnie dzięki nim Londyn nie padł. Do dziś przy Polish War Memorial przy North Hyde Road w Hillingdon stoją kwiaty.

Polskie oddziały lądowe stacjonowały w Szkocji i Anglii. Polskie kobiety służyły w pomocniczych formacjach wojskowych. Londyn żył wojną, ale żył też po polsku.

Po wojnie, emigracja, która nie mogła wrócić

Gdy w 1945 roku zakończyła się II wojna światowa, dla Polaków w Londynie nie skończyło się nic. Wręcz przeciwnie, zaczął się jeden z najtrudniejszych rozdziałów.

Polska znalazła się za Żelazną Kurtyną, pod kontrolą sowiecką. Wracać znaczyło ryzykować więzienie lub śmierć dla tych, którzy walczyli na Zachodzie. Ogromna część polskich żołnierzy, lotników i cywilów podjęła dramatyczną decyzję: zostajemy.

W Wielkiej Brytanii znalazło się wówczas prawie 200 000 Polaków, głównie żołnierze i ich rodziny. Był to największy czas Polskiej Misji Katolickiej: wyrastały polskie kościoły, szkoły sobotnie, organizacje kombatanckie, domy polskie. W 1947 roku uchwalono Polish Resettlement Act, pierwszą w brytyjskiej historii ustawę o integracji imigrantów.

Polacy osiedlali się w Londynie, ale też w Bradford, Manchesterze, Coventry, Edinburgh. Budowali swoje instytucje z determinacją ludzi, którzy wiedzieli, że mogą tu być długo. Polski Ośrodek Społeczno-Kulturalny (POSK) w Hammersmith, otworzony w 1974 roku, stał się sercem tej Polonii, z biblioteką, teatrem, restauracją i biurami dziesiątek organizacji.

Rząd RP na uchodźstwie działał nieprzerwanie w Londynie aż do 1990 roku, jako jedyna legalna reprezentacja Polski wolnej od komunizmu. Kiedy w Polsce odbyły się pierwsze wolne wybory, prezydent Ryszard Kaczorowski przekazał insygnia władzy Lechowi Wałęsie. Był to gest niezwykły: symbol ciągłości państwa, które przetrwało na brytyjskiej ziemi przez 50 lat.

Lata 80., Solidarność i polityczni uchodźcy

W grudniu 1981 roku generał Jaruzelski ogłosił stan wojenny w Polsce. Internowano tysiące działaczy Solidarności. I znowu, część Polaków uciekła na Zachód.

Londyn przyjął kolejną falę, tym razem intelektualistów, dziennikarzy, artystów. Wielu z nich trafiło do BBC World Service, nadającego wówczas audycje po polsku. Londyńska Polska Sekcja BBC była oknem na świat dla milionów ludzi w Polsce. Słuchano jej w ukryciu, na całe głosy, bo mówiła prawdę, której nie mówiła komunistyczna telewizja.

2004, największa fala i nowe oblicze Polonii

Pierwszego maja 2004 roku Polska wstąpiła do Unii Europejskiej. Dwa dni później granice Wielkiej Brytanii otworzyły się dla polskich pracowników jako jedne z pierwszych w Europie.

To, co nastąpiło potem, nie miało precedensu. W ciągu kilku lat do Wielkiej Brytanii przyjechało ponad 600 000 Polaków, czyniąc ich największą grupą imigrancką w historii Wysp Brytyjskich po Irlandczykach. Londyn znów stał się centrum tej obecności.

Tym razem była to migracja inna niż wszystkie poprzednie. Nie uciekinierzy, nie żołnierze. Budowlańcy, pielęgniarki, kucharze, inżynierowie, informatycy. Ludzie, którzy przyjeżdżali na rok, a zostawali na dekadę. Zakładali rodziny, kupowali domy, otwierali firmy.

Polskie sklepy wyrosły na każdej londyńskiej high street. Polskie gazety leżały przy kasach w supermarketach. Polscy lekarze przyjmowali w NHS. Polskie dzieci chodziły do angielskich szkół i polskich szkół sobotnich jednocześnie. Kościoły Polskiej Misji Katolickiej pękały w szwach.

Brexit i pandemia, czas próby

Rok 2016 przyniósł kolejne trzęsienie ziemi. Referendum w sprawie Brexitu wygrał obóz Leave, a Polacy, jako największa społeczność imigrancka, znaleźli się nagle w centrum debaty o tożsamości i przynależności. Atmosfera się zaostrzyła. Część Polaków wróciła do kraju. Część zdecydowała się pozostać i złożyć wniosek o settled status.

Dziś ponad 800 000 obywateli polskich zamieszkuje Wielką Brytanię legalnie ze statusem settled lub pre-settled. Londyn jest miastem z największą koncentracją Polaków poza Polską, mieszka tu ich więcej niż w Krakowie.

Dziś, nie diaspora, a community

Polacy w Londynie to już nie jest diaspora w tradycyjnym sensie, wspólnota emigrantów czekających na powrót. To community: zakorzenione, wielopokoleniowe, aktywne.

Są tu wnuki żołnierzy z 1939 roku, którzy mówią po polsku z brytyjskim akcentem. Są tu 20-latkowie, którzy przyjechali po pandemii z laptopem i startupem. Są rodzice, którzy co sobotę zawożą dzieci do polskiej szkoły, żeby nie zapomniały języka. I są seniorzy, którzy pamiętają Londyn z lat 50., kiedy wszystko było inne.

Łączy ich wszystkich jedno: Londyn stał się ich miastem. Nie zamiast Polski, obok niej.

Historia Polakow w Londynie
Historia Polakow w Londynie

Read more

Local News